konsumpcja

I shop... ergo sum!

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Moje aktualne wpisy

Miałam zaszaleć, a tu szaro-brązy od Inglota



Cienie Inglota to moja miłość, choć nie mam ich wiele. Lubię je dlatego, że mają te dziesiątki kolorów w ofercie, z których ja zawsze wybieram... ekhm... Beże i brązy.

Nie potrafię albo nie mam odwagi malować się innymi.

Dziś wpadłam do stoiska z postanowieniem fioletów, wyszłam z pięknym trio, w skład którego wchodzi matowe ecru i dwa odcienie brązu z szarawą nutą.

Całość kosztuje ok. 35 zł, przy czym każdy element można później wymienić (10 zł za pojedynczy wkład). Muszę przyznać, że jakościowo nie ustępują cieniom ArtDeco. Mało tego - moja szarość od ArtDeco, choć cudowna z pięknym połyskującym pyłem osadzonym na matowej podstawie, nakładana pędzelkiem okrutnie się osypuje.

Tutaj problem jest mniejszy lub nie ma go wcale (w zależności od koloru, nie wiem, z czego to wynika).

Jeszcze jakieś uwagi? Tak - eleganckie, czarne opakowanie (nie wiem czemu, wydaje mi się takie... nowojorskie) i wygodne lusterko.

11.03.2011 o godz. 22:59
Komentuj post użytkownika (maksymalnie 1024 znaki)

Tallin
17.07.2011, 09:05
Tallin napisał(a):
Unbelievable how well-written and infomrtavie this was.

melisa
8.04.2011, 23:56
melisa napisał(a):
Polecam paletkę Champagne&Caviar Nyxa.

Niedroga, dostępna, też w nowojorskim opakowaniu:) i dobra gatunkowo. Fajny dzienny wszechstronniak.

gosc
17.03.2011, 13:29
gosc napisał(a):
jak wstawiasz zdjęcia po tekście